Gwiazdy tańczą na lodzie - proglog.


Po obejrzeniu pierwszego odcinka(tak zwanego prologu)nowego, komercyjnego show telewizji publicznej czyli Gwiazdy Tańczą Na Lodzie, który wyemitowany został w miniony piątek, 28 września o godzinie 20 można zacząć się zastanawiać czy producenci programu ( w tym pewien Holender,który jest również producentem konkurencyjnego programu Jak Oni Śpiewają na Polsacie, a ludzie kojarzą go ostatnio głównie jako jurora w tegorocznych wyborach Miss Polski) dobrze się zastanowili kiedy wybierali jurorów do swojego widowiska. A konkretniej chodzi mi o osobę Doroty Rabczewskiej vel Dody. Do pozostałej trójki nie ma zastrzeżeń - wywiązują się ze swych obowiązków bardzo dobrze. Pani Maria Zuchowicz(dobrze,że nie zapomniano o niej przy doborze jury),która jest sędzią zawodowym w łyżwiarstwie figurowym, oceniała łagodnie, z Tak zwanym przymrużeniem oka, ale noty dawała sprawiedliwe. Bardzo też podobały nam się rzeczowe i konkretne komentarze Igora Kryszałowicza. Nie wychodził on poza swoje kompetencje i oceniał choreografię, którą zaprezentowali uczestnicy. Robił to bardzo trafnie i fachowo. Najmniej wyróżnił się chyba Włodzimierz Szaranowicz, ale i on wypadł bardzo pozytywnie. Za to wyróżnić się możliwie jak najbardziej starała się właśnie wspomniana przeze mnie wcześniej Doda. Udało jej się z pewnością wykonać plan minimum czyli :"nie ważne jak o Tobie mówią, istotne aby w ogóle cokolwiek mówili". Po programie w internecie aż zaroiło się od komentarzy nie na temat samego show czy uczestników tylko właśnie na temat tej jurorki. Większość osób pisała, że Rabczewska zniszczy ten program, że należałoby ją usunąć oraz, że przełączyła telewizor na inny program zaraz po pierwszym komentarzu Doroty. Jednakże pojawiły się również głosy, iż to właśnie dla idiotycznych komentarzy Dody i jej nieprzewidywalnego zachowania  warto oglądać ten program, a bez niej byłby po prostu zwyczajną nudną szmirą. Jak dla nas to samouwielbienie Rabczewskiej sięgnęło już zenitu i stała się ona swoją własną karykaturą. Uważamy również, iż nie powinna ona załatwiać swych spraw osobistych poprzez program właśnie jak to uczyniła w przypadku Eweliny Serafin. Po ciętym i złośliwym komentarzu dała jej najniższą notę z możliwych czyli jeden. Kontrowersyjna piosenkarka(tu jurorka)oczywiście budzi rozmaite skrajne wręcz emocje,od nienawiści po bałwochwalcze wręcz uwielbienie, aczkolwiek zatrudnianie jej w tym show było wielkim ryzykanctwem ze strony TVP2. Obawiam się,że przysporzy ona temu programowi więcej przeciwników niż zwolenników, a chyba nie o to chodziło. Wszak ten program miał ratować idącą na dno telewizję publiczną wraz z jej ramówką. Jak widać wiele wody jeszcze upłynie nim TVP nauczy się robić dobre komercyjne programy. Na pocieszenie możemy dodać jedynie,że doświadczony w takich programach TVN również miał pomysł by w swym You Can Dance obsadzić Dodę w roli jurorki. Jak widać wszyscy uważają,że najpopularniejsza polska wokalistka przysporzy im oglądalności.

Data dodania 2007-10-04 01:12:12

Kategoria Rozrywka


Yerba Mate