Modlitwa
Człowiek jest stworzony do modlitwy i czuje się szczęśliwy tylko wtedy, kiedy się modli. Człowiek jest stworzony do miłości i jest szczęśliwy tylko wtedy, gdy kocha. Skąd więc na świecie tylu nieszczęśliwych ludzi? To ci, którzy na miłość nie odpowiedzieli miłością, a na dobroć nie odpowiedzieli modlitwą i dziękczynieniem. Takie osoby nieustannie przeżywają stan frustracji, zagubienia. Nie potrafią zrealizować się w życiu, i czują się niepotrzebne, nieużyteczne. Albowiem tylko miłość ma trwałą wartość i tylko ona pozostawia ślad w życiu. Musimy więc zgiąć kolana i modlić się, aby zamieszkała w nas miłość i abyśmy stali się jej świadkami. W jaki więc sposób rozniecić ogień by płonął? Ten ogień można wziąć tylko z ognia, który płonie wiecznie, a jest nim krzyż.
Maryja ponownie więc przypomina i przywołuje, aby nasze serca zapłonęły miłością do Boskiej ukrzyżowanej miłości. I nie ma większego znaku pod niebem niż krzyż i nie ma większej miłości, niż ta gdy kto życie swoje oddaje za innych. Kiedy tak medytuję nad tym orędziem, moje serce mówi: mnie krzyż umacnia i pociąga. Kocham mojego Ukrzyżowanego Pana. Dopóki się modlę, jestem pewien, że mój Bóg mnie kocha. Już nie jestem nieszczęśliwym człowiekiem, ani zniewolonym marnotrawnym synem. Mój Bóg mnie wyzwala i jestem mu za to wdzięczny. Czuję się szczęśliwy i wdzięczny za tak wielką miłość i ofiarę złożoną za mnie. Mój Jezus mówi: umarłem za ciebie na krzyżu, ponieważ cię miłuję! Moje serce rozpoznaje ten wymiar duchowy, bo miłość odpowiada na miłość. Tak czynili wszyscy nasi święci męczennicy, dla których Bóg zawsze był na pierwszym miejscu.
Modlitwa sprawia, że spadają okowy wszelkiego zniewolenia i ustają wszystkie przywiązania do tego, co nie Boże. Wiem, że bez modlitwy i medytacji, niczego nie uda mi się osiągnąć A ja odczuwam nieprzepartą potrzebę sukcesu. Z miłością pragnę odpowiedzieć na największą miłość, oczyszczając ją poprzez medytację i codzienne słuchanie Słowa Bożego.
