system wdrażania do pracy
Najstarszy był system wdrażania do pracy sięgający czasów zamierzchłych, a czynny w gospodarce patriarchalnej. W średniowieczu obok wprowadzania w pracę w rolnictwie powstał system kształcenia cechowego. Był on właściwie systemem kształcenia zawodowego, podobnie zresztą jak droga prowadząca od giermka do rycerza była drogą wprawiania się w usługi wojenne. W okresie feudalizmu powstają także instytucje zwane szkołami, w których uczy się - pracy. Są nimi na przykład domy dla sierot i podrzutków, prowadzone przez klasztory lub władze municypalne, w których udzielano elementarnej nauki czytania i zaprawiano do pracy w rolnictwie, a nawet i w rzemiośle.
Jednakże początek nowoczesnych szkół łączących uczenie się i pracę widzimy w instytucjach zakładanych przez Roberta Owena dla dzieci robotników przemysłowych. Praca tam była środkiem walki z biedą, ale stała się jednocześnie środkiem wychowania. Innym przykładem szkoły łączącej naukę i pracę były instytucje prowadzone przez Jahanna H. Pestalozziego i jego współpracownika Filipa Emanuela Feilenberga. Podczas jednak, gdy Pestalozzi stracił wszystko, co posiadał, wychowując biedne dzieci, Felienberg starał się, aby one same zarobiły na swoje utrzymanie, co spowodowało, że byt tych dzieci był bardzo mizerny. Jedyną właściwie szkółką dla biednych dzieci całkowicie zarabiającą na swoje utrzymanie była szkoła prowadzona przez Wehrliego, nauczyciela, który cale swoje życie poświęcił dzieciom.
