Złotnictwo w Krakowie


Podejmując omówienia ośrodków złotniczych w Polsce w XIV w., zacząć wypada od Krakowa. Rozwój krakowskiego złotnictwa uwarunkowała przede wszystkim lokacja miasta w 1257 r., która złączyła w jeden organizm wcześniejsze ośrodki osadnicze. Szybko rozwijające się miasto stało się niebawem siedzibą władcy zjednoczonego kraju i stwarzało dogodne warunki do rozwoju rzemiosła. Powstawały liczne nowe kościoły i szereg budowli miejskich.

Złotnicy pracowali z jednej strony dla dworu książęcego, a później królewskiego, z drugiej zaś realizowali zamówienia na rzecz Kościoła. W XIV w., jeszcze przed wzmiankami o organizacji cechowej, czynni byli w Krakowie Reinhardt złotnik i mincerz przybyły z Pragi (1305), z pochodzenia Florentczyk, który z ramienia króla Wacława II został starostą i namiestnikiem, Albrecht (Olbracht) (1308), Mikołaj Złotniczek (1312 - 1325), Henryk zwany Starym (zm. przed 1316), Henko (1319 -- 1339) oraz mistrz Konrad (1317). Około połowy stulecia pracowali w Krakowie Angelinus (wzmiankowany 1345 - 1349), a także Michał oraz Wilhelm z Olkusza.

Z tego czasu pochodzi informacja o czynnej w Krakowie topni złota i srebra (1358). Godnym podkreślenia jest fakt, że w Krakowie byli liczni mincerze, jak wspomniany już Reinhardt czy mistrz Fryderyk (1320). Liczba złotników w mieście znacznie wzrosła w połowie XIV w. Jak podają archiwalia, pracowali tu m.in. Andrzej (1394), Jan z Olkusza (1392 - 1395), Mikołaj Munsterberg (Monstier-berg. 1392 - 1395), Pachniclos (Mikołaj Pach, 1395), Synaya (Szymon, 1393 - 1395) i Jakub Rolle (Rulle, 1368 - 1393).

Wykonywali oni różnego rodzaju przedmioty ze złota i srebra, zarówno o kościelnym jak i świeckim przeznaczeniu. Z tych ostatnich wymienić można rogi do picia, roztruchany, kubki, różnego rodzaju naczynia, klejnoty i ozdoby stroju. Złotnicy dekorowali także rzędy końskie i broń. W stosunku do wzmianek archiwalnych, jak już powiedziano, wyrobów zachowało się niewiele i prawie wyłącznie o kościelnym przeznaczeniu.

Najprawdopodobniej w Krakowie powstał kielich ofiarowany przez króla Kazimierza Wielkiego około 1362 r. kościołowi parafialnemu w Stopnicy (skarbiec katedry w Kielcach). Kielich stopnicki został uszkodzony w czasie II wojny światowej, szczęśliwie nie uległa jednak zniszczeniu zdobiąca go dekoracja. Podstawa naczynia, wykreślona na rzucie dwunastolistnym, przechodzi w krótki okrągły trzon ze stosunkowo dużym nodusem w formie spłaszczonej kuli.

Nodus wzbogacono czterema sześciolistnymi guzami, na których wyobrażono z użyciem czerwonej emalii dwukrotnie powtórzone herby odnoszące się do Małopolski i. Wielkopolski. Czara kielicha jest niewiele węższa od podstawy i stosunkowo płytka. Proporcje naczynia, jak to zwykle miało miejsce w XIV-wiecznych wyrobach złotniczych, są dość ciężkie, można by rzec przysadziste. Dekoracja plastyczna składa się z siedmiu czterolistnych medalionów rozmieszczonych na stopie i, co jest zjawiskiem wyjątkowym, na czarze naczynia.

Zawiera ona sceny z życia Chrystusa i Marii: Zwiastowanie, Boże Narodzenie, Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie (z wyjątkiem dodatkowo umieszczonego na czarze Zwiastowania — identyczne na obu częściach kielicha). Proste w kompozycji sceny wyróżniają się czytelnością i spokojnym tokiem narracji przy niewielkiej dozie ekspresji. W sumie kielich ze Stopnicy — głównie dzięki plakietkom.— cechuje duża oryginalność i zasługuje on na osobne opracowanie.

Mniej więcej w tym samym czasie co kielich stopnicki powstać mogły małe okrągłe medaliony zdobiące ramę bizantyńskiej mozaiki w klasztorze Klarysek przy kościele św. Andrzeja w Krakowie. Medaliony te — dotychczas nie uwzględnione przy omawianiu złotnictwa w Krakowie — Ry przedstawiają symbole ewangelistów oraz Ukrzyżowanie (dwukrotnie powtórzone). Naturalnie istnieje możliwość, że powstały one w innym ośrodku złotniczym i zostały tu przywiezione, z drugiej jednak strony przy tak dużej ilości czynnych w mieście złotników nie było potrzeby posługiwania się obcymi wyrobami.

Importy, jak już wspomniano, należą bowiem w złotnictwie polskim w. XIV raczej do rzadkości. Nie jest pewne, gdzie powstał kielich ofiarowany przez króla Kazimierza Wielkiego w 1363 r. do kolegiaty N P Marii w Kaliszu. Być może wykonano go w jednym z krakowskich warsztatów, na co wskazywałby brak cech właściwych dla wyrobów złotniczych z terenu północnej Polski. Kaliski kielich ma już typową dla gotyckich naczyń sześciolistną stopę, wzbogacony sześcioma guzami, dość duży nodus i szeroką czarę.

Data dodania 2009-09-25 10:15:25

Kategoria Kultura i sztuka


Yerba Mate